Rejs #AmbasadorYACHTIC – Wywiad po rejsie z CroLove

Rejs z #AmbasadoramiYACHTIC i zwycięzcami konkursu #PłynieszzYACHTIC już za nami. Emocje opadły i cała nasza załoga wróciła do rzeczywistości. Postanowiliśmy porozmawiać z członkami naszej wspaniałej załogi i zapytać ich jak oni wspominają naszą wspólną wyprawę wzdłuż chorwackiego wybrzeża! Na pierwszy ogień, Wojtek z CroLove, czyli wąsata encyklopedia na temat Chorwacji! Czy coś w tym, tak dobrze mu znanym kraju mogło go jeszcze zaskoczyć? Zapraszamy do lektury!

Wojtek z CroLove na jachcie

YACHTIC.com: Wojtku, mamy nadzieję, że udało Ci się już wrócić do rzeczywistości po naszej wspólnej wyprawie na jachcie! Biorąc pod uwagę masę przygód i wspomnień, które wszyscy z niej przywieźliśmy, na pewno nie było to łatwe 😀 Wiemy, że wcześniej temat jachtingu nie był Ci zupełnie obcy. Czy nasz wspólny rejs pozwolił Ci jednak zaznać smaku prawdziwej żeglarskiej atmosfery? Jak wspominasz pływanie z załogą Ambasadorów YACHTIC.com?

Wojtek z CroLove: Żeglowanie po Adriatyku, zazwyczaj jest bardzo spokojne. Normalne jest pływanie ze złożonymi żaglami oraz włączonym silnikiem motorowym. Prawdziwe żeglowanie zaczyna się, kiedy zaczyna wiać. Podczas tego rejsu mieliśmy wiele okazji, by popływać na żaglach. Mieliśmy również okazję spotkać się z owianą złą sławą Burą, silnym porywistym wiatrem, którego porywy dochodziły do 47 węzłów. Rejs Ambasadorów YACHTIC.com był moim trzecim rejsem po Adriatyku. Każdy z tych rejsów okazał się mieć zupełnie odmienny kierunek żeglarskich doznań. Podczas pierwszego rejsu przepłynęliśmy ponad 200 mil morskich. Była to prawdziwa lekcja żeglowania po Adriatyku. Drugi rejs okazał się rejsem turystycznym, gdzie sporą część spędzałem na lądzie, poznając kolejne piękne miejsca. Natomiast rejs ambasadorów okazał się prawdziwą lekcją jachtingu, czyli to, co misie lubią najbardziej. Zaledwie 90 mil morskich, większość nocy spędzonych na kotwicy. Zero pośpiechu. A to wszystko okraszone niezwykłą załogą! Z tych trzech wymienionych powyżej form spędzania czasu pod żaglami, numerem 1 zdecydowanie zostaje typowy jachting, jaki zafundowała nam ekipa YACHTIC.com!

Y: Przed rejsem Ty i inni Ambasadorzy znaliście się tylko dzięki kontaktowi przez Internet. Czy pomysł wspólnego wyjazdu z tyloma nowymi osobami na początku wzbudził u Ciebie entuzjazm, czy może raczej wątpliwości?

W: Pomysł na wspólny rejs był strzałem w dziesiątkę, naprawdę!

Wątpliwości zawsze są. Przebywanie tak licznej grupy, nieznających się wcześniej osób na tak niewielkiej powierzchni, jaką jest jacht, zawsze wiąże się z możliwym wystąpieniem starcia się różnych charakterów. Tym razem, wątpliwości zostały rozwiane, zanim jeszcze dotarliśmy do Chorwacji. Wspólny transport dał nam wiele możliwości do zapoznania się nawzajem. Już w busie wiedziałem, że będzie to bardzo wesoły rejs. W Šibeniku dołączyliśmy do obecnych już na jachcie Olki i Marka, których znam z sieci bardzo dobrze, a którzy offline okazali się niezwykle sympatyczni.

Ambasadorzy YACHTIC.com pływają pontonem

Jeśli ktoś ma wątpliwości czy czarter jachtu, rzeczywiście ma właściwości „zbliżające”, powinien zobaczyć załogę pierwszego dnia oraz po zakończeniu rejsu.

Y: Możemy chyba śmiało powiedzieć, że stworzyliśmy bardzo zgraną załogę i paczkę przyjaciół. Jak myślisz, czy czarter jachtu ma jakieś szczególne właściwości w zakresie zbliżania do siebie ludzi?

W: Dobrze powiedziane — przyjaciół. Jestem prawie pewien, że cała załoga potwierdza moje zdanie. Tak jak już wspomniałem wcześniej, niewielka powierzchnia jachtu powoduje, że siłą rzeczy komunikacja z pozostałymi członkami załogi jest wymagana. Trzeba być naprawdę zatwardziałym charakterem, żeby przez kilka dni wspólnego rejsu nie znaleźć wspólnej nici porozumienia.
Osobiście uważam, że nic tak nie spaja załogi, jak ciężkie warunki pogodowe na wodzie. Adriatyk jest zazwyczaj bardzo spokojny i nie ma zbyt wielu okazji, by wykazać się zespołowością. Cała załoga, najczęściej może wykazać się podczas podejścia do kei. Jeśli ktoś ma wątpliwości czy czarter jachtu, rzeczywiście ma właściwości „zbliżające”, powinien zobaczyć załogę pierwszego dnia oraz po zakończeniu rejsu.

Y: Chorwacja to kraj, który znasz absolutnie od podszewki, co udowodniłeś, opowiadając nam dziesiątki interesujących ciekawostek i historii. Czy dla takiej osoby jak Ty, kolejna podróż w to miejsce, tym razem na pokładzie jachtu, nie była nużąca?

W: Chorwacja, na każdym kroku, kryje setki tajemnic czy ciekawostek. Im więcej wiem o Chorwacji, tym bardziej wychodzę z przekonania, że wiem naprawdę niewiele. Jej historia jest tak bogata, że nie ma najmniejszej możliwości, by poznać ją całą na tyle dokładnie, by powiedzieć sobie „wiem już wszystko o Chorwacji”. Podczas rejsu odwiedziliśmy zarówno miejsca, w których już byłem, jak i te, które zobaczyłem pierwszy raz. Prawda jest taka, że za pierwszym razem doznaję Chorwację oczami, dopiero za drugim i kolejnym razem, kiedy już „napatrzyłem się” na jej piękno, jestem w stanie dostrzec to, co jest jeszcze piękniejsze, czyli historię miejsca i ciekawostki z nim związane. To się nie ma prawa znudzić!

Y: Jakie jest Twoje najpiękniejsze lub najzabawniejsze wspomnienie z całej wyprawy?

W: Najzabawniejszym, a zarazem najpiękniejszym wspomnieniem są bez wątpienia spajające załogę nocne pogaduchy, które z każdym dniem musiały być coraz dłuższe. Rozmowy o wszystkim i o niczym, opowiadanie dowcipów, śpiewanie szant okraszone gitarą Grześka oraz wyjątkowym tłumaczeniem piosenek na język migowy w wykonaniu Olki i Karoliny — bezcenne! Przyznaję się bez bicia, ostatniej nocy mój organizm już nie wytrzymał. Nawet niekończący się słowotok Grzegorza nie był w stanie powstrzymać moich opadających powiek, zresztą nie tylko moich.

Y: Co najbardziej lubiłeś, a czego najbardziej nie lubiłeś robić na pokładzie jachtu?

W: Nie ma rzeczy, których nie lubię robić na jachcie, poważnie! Nawet mycie naczyń potrafi być przyjemne, szczególnie przy wyższej fali.
Podczas takich rejsów bardzo cenię sobie wymianę poglądów na różne tematy. Każdy z naszej załogi specjalizuje się w czymś innym. Fajnie było poznać opinie ekspertów w swoich branżach, a także przekazać swoją wiedzę. Jeśli chodzi o żeglowanie, bardzo lubię przyglądać się pracy bardziej doświadczonych, dla których żeglowanie to chleb powszedni. Na szczęście, na naszym jachcie ich nie brakowało. Z każdym rejsem, moja wiedza o żeglowaniu rośnie.

Od trzech lat wiem, że czarter jachtu w Chorwacji to banalnie prosta sprawa. Wystarczy zebrać ekipę, wybrać termin rejsu, jacht i …no właśnie, to tyle.

Y: Dla wielu osób czarter jachtu oznacza wolność. Udało Ci się ją poczuć?

W: Zdecydowanie tak! To chyba największa wartość dodana każdego rejsu. To, co mnie ciągnie na żagle w Chorwacji to cisza i spokój, których tak często mi brakuje w Polsce. Każdy, kto żeglował, wie o czym piszę. Gdyby nie fakt, że zawód blogera wymaga ode mnie częstej obecności online, doceniłbym zapewne jeszcze brak zasięgu, który często ginie nad Adriatykiem, szczególnie dalej od lądu lub chociażby na Kornatach, po których żeglowaliśmy.

Y: Ostatnie pytanie — naszym celem było przekonanie Ciebie i innych Ambasadorów, że czarter jachtu nie jest niczym skomplikowanym, a po drugie to świetna zabawa i sposób odpoczywania. Czy udało nam się osiągnąć ten cel?

W: Mnie przekonywać nie trzeba. Od trzech lat wiem, że czarter jachtu w Chorwacji to banalnie prosta sprawa. Wystarczy zebrać ekipę, wybrać termin rejsu, jacht i …no właśnie, to tyle. Nawet brak w swoich szeregach osoby z odpowiednimi uprawnieniami nie stanowi problemu. YACHTIC.com pozwala na wynajęcie skippera. Brak patentu jachtowego sternika morskiego to tylko kiepska wymówka. Jeśli ktoś szuka prawdziwego odpoczynku w Chorwacji, nie ma nic lepszego od jachtingu! Za przygotowanie rejsu Ambasadorów YACHTIC.com należy Wam się medal! Cel został osiągnięty w 100%. Był wiatr w żagle, było słońce, piękne krajobrazy, pyszne jedzenie, a przede wszystkim super załoga z którą, z pewnością, utrzymam kontakt na lata! Na koniec chciałbym podziękować Jackowi oraz całej ekipie YACHTIC.com za organizację rejsu, jak również za zaufanie i współpracę z CroLove, która trwa już dwa lata.

Y: My również dziękujemy Wojtku, jesteśmy mega zadowoleni, że wspólnymi siłami udało nam się zorganizować tą niezapomnianą przygodę!

Z żeglarskim pozdrowieniem
Załoga YACHTIC.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *