Rejs #AmbasadorYACHTIC – Wywiad po rejsie z Bałkany według Rudej

YACHTIC Trip czyli nasz wspólny rejs z autorami trzech inspirujących blogów i ich fanami to przygoda, którą jeszcze długo będziemy pamiętać! W gronie naszych Ambasadorów znaleźli się twórcy strony Bałkany i podróże według Rudej, a więc Ola i Marek! Postanowiliśmy ich zapytać o to, co najbardziej zapamiętali ze wspólnej wyprawy do Chorwacji!

Bałkany według rudej na rejsie

YACHTIC.com: Jesteście miłośnikami podróży i Bałkanów — jednak do tej pory nie mieliście dużego doświadczenia w podróżowaniu po wodzie, a dokładniej na pokładzie jachtu. Dzięki nam mogliście więc połączyć swoją pasję z zupełnie nowym przeżyciem — mamy nadzieję, że z jak najbardziej pozytywnym skutkiem! Minęło już trochę czasu od naszej wyprawy. Myśląc o niej teraz, czy Wasze wcześniejsze wyobrażenie na temat wakacji na jachcie różniło się znacznie od tego, co przeżyliście z nami?

Ruda (Bałkany według Rudej): Kiedy wcześniej myślałam o jachtingu, to wydawało mi się, że to nie dla nas, bo jednak oboje lubimy aktywne spędzanie wolnego czasu. A tu jednak siedzi się przez większość czasu na jachcie, owszem krajobrazy wokół trochę się zmieniają, ale ogólnie w teorii nic się nie dzieje. Prawda jest jednak taka, że pobyt na jachcie, w szczególności dla absolutnego, żeglarskiego żółtodzioba jest szalenie ciekawy. Druga sprawa — na jachcie nie siedzi się non stop. Można zrobić sobie wycieczki po wyspach, pozwiedzać, pochodzić itd. Jak ktoś lubi, to również spędzi mnóstwo czasu pływając w morzu. Ja pływać nie lubię, więc z tej opcji nie korzystałam, ale nie zmienia to faktu, że bawiłam się przednio.

Marek (Bałkany według Rudej): Jachting kojarzył mi się z wyprawami po pięknych miejscach, ale raczej w sposób spokojny i stateczny, popijając tylko drinki i spoglądając na widoki dookoła. Rejs ten pokazał mi, że podczas jachtingu nie tylko można leżeć i się opalać, ale także aktywnie zwiedzać i korzystać z nowych możliwości, jakie dają wakacje pod żaglami. Liczne kąpiele morskie, nurkowanie, czy też samotne nocowanie w zatoce. Nawet, dla których ludzi głównym celem nie jest tylko i wyłącznie żeglowanie, jest czas na relaks, ale nie ma czasu na nudę, jachting daje naprawdę wiele możliwości!

Zdjęcie Marka z Bałkanów według rudej

Okazało się, że zgraliśmy się idealnie. Jachting pozwolił nam na pełną integrację, dobrą zabawę i relaks!

Y: Czy przed wejściem na pokład mieliście jakiekolwiek obawy? Co na temat życia na jachcie było dla Was największą tajemnicą?

R: Ja najbardziej obawiałam się choroby morskiej. Mój żołądek mnie nie lubi i miałam wizję, że będę wymiotować przez cały pobyt na jachcie. Ale szybko okazało się, że moje obawy były absolutnie bezpodstawne.

M: Nie bardzo miałem obawy, bo lubię próbować nowych rzeczy. Przed rejsem najbardziej zastanawiało mnie, jak w tyle osób pomieścimy się na jachcie, który nie wydaje się zbyt duży, no i czy będzie chociaż trochę prywatności, ale ostatecznie warunki okazały się bardzo dobre.

Y: Jak oceniacie atmosferę na jachcie? Czy łatwo było Wam przełamać lody z resztą załogi i złapać wspólny język?

R: Atmosferę na jachcie trudno mi opisać słowami. Bo to, co wszyscy razem stworzyliśmy było wprost niesamowite. Przede wszystkim byliśmy grupą w sumie obcych sobie ludzi, których „zamknięto” na małej przestrzeni. I okazało się, że zgraliśmy się idealnie. Jachting pozwolił nam na pełną integrację, dobrą zabawę i relaks.

M: Atmosfera była przede wszystkim luźna, co zaowocowało szybką integracją ze wszystkimi. Nie było żadnego nadęcia i każdy każdego traktował na równi. Dzięki temu bardzo szybko wszyscy otworzyli się na innych i myślę, że wszyscy bardzo szybko złapali wspólny język.

Zdjęcie Ambasadorów YACHTIC

Najbardziej podobali mi się ludzie i atmosfera, jaką razem stworzyliśmy.

Y: Co najbardziej Wam się podobało w całym wyjeździe? Co Was najbardziej urzekło?

R: Chyba nie będę oryginalna, jeśli odpowiem, że w pierwszej kolejności najbardziej podobali mi się ludzie i atmosfera, jaką razem stworzyliśmy. Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o cudownych, chorwackich krajobrazach. Najbardziej zauroczyła mnie Telašćica oraz zachód słońca na Kornatach.

M: Najbardziej podobała się atmosfera, którą wszyscy wspólnie stworzyliśmy. Wszystkie rozmowy były na luzie, myślę, że nikt nie był w żaden sposób skrępowany. Poza tym urzekająca była sama Chorwacja, szczególnie przy takich nieoczywistych warunkach jak mocny wiatr.

Y: Wasze najpiękniejsze lub najzabawniejsze wspomnienie z całej wyprawy?

R: Chyba najzabawniejszym momentem było tłumaczenie piosenek na język migowy w moim i Karoliny wykonaniu!

M: Moim zabawnym i fajnym doświadczeniem był test tej magicznej deski do pływania za jachtem, szczególnie jak za pierwszym razem przekroczyliśmy sporo zalecaną prędkość i myślałem, że zaraz stracę kąpielówki 🙂

Zdjęcie Bałkanów rudej na jachcie

Jacht zdecydowanie wpisuje się w nasz własny styl podróżowania, czyli możliwość noclegów „na dziko” tu gdzie po prostu się podoba.

Y: Czy pływanie jachtem pozwoliło Wam spojrzeć na Chorwację z innej perspektywy? Jak oceniacie czarter jachtu jako formę zwiedzania i odkrywania ciekawych miejsc?

R: Oczywiście! Właśnie tej morskiej, jachtingowej perspektywy brakowało nam w naszych chorwackich doświadczeniach. Chorwacja jest idealnym kierunkiem wakacji pod żaglami. Wyspy, urozmaicona linia brzegowa, dzika przyroda, widoki – całość tworzy tak intensywnie piękną kompozycję, że każdy choć raz musi jej doświadczyć na własnych zmysłach.

M: Jest to zupełnie co innego, a dzięki jachtowi można dotrzeć w inne miejsca niż samochodem. Nadmorskie miejscowości kontynentalnej Chorwacji są piękne, ale też wszystkie są podobne do siebie i zdecydowanie bardziej zatłoczone. Natomiast każda napotkana wyspa ma swój niepowtarzalny klimat. Dodatkowo jacht zdecydowanie wpisuje się w nasz własny styl podróżowania, czyli możliwość noclegów „na dziko” tu gdzie po prostu się podoba. Dzięki niemu z łatwością dotrzemy również do tych małych i zupełnie nieznanych miejsc i niesamowitych zatok.

Zdjęcie Marka z Bałkanów według rudej na pokładzie jachtu

Y: Fani czarteru jachtów jachtem zgodnie uważają, że to sposób na poczucie prawdziwej wolności. Czy poczuliście tę swobodę?

R: Przede wszystkim dla mnie jachting daje wolność pod kątem docierania do miejsc, do których nie dojedzie się samochodem.

M: Zdecydowanie dało odczuć się wolność wyboru nie tylko kierunku, w jakim się właśnie płynie, ale też miejsca, gdzie chcieliśmy się akurat zatrzymać, czy na chwilę, czy nawet po prostu na noc. Bardzo szybko odczuliśmy to do czego od samego początku przekonywał nas Jacek, czyli brak konieczności układania jakiegokolwiek planu na nadchodzące dni.

Y: Jeszcze jedno pytanie na koniec — czy udało się nam przekonać Was do zalet czarteru jachtu? Chcecie jeszcze kiedyś wybrać się na wakacje na wodzie?

R: Pierwszego dnia pewnie odpowiedzielibyśmy, że nie. Na jachting dojechaliśmy po ponad tygodniu bardzo intensywnego zwiedzania Słowenii. Początkowo jachting wydał się nam nieco za spokojny. Ale problem nie leżał w sposobie podróżowania, ale w nas. Kiedy przestawiliśmy się na nieco luźniejszy tryb funkcjonowania, to okazało się, że jest on absolutnie dla nas. Mogliśmy naprawdę odpocząć, zrelaksować się i nic nie musieć. A w wakacjach o to właśnie chodzi!

M: Oczywiście, że tak. Rejs ten pokazał nam, że jest to dobry sposób na podróżowanie dla naprawdę wielu różnych „typów” podróżników. Ci, którzy lubią spokojne wakacje, mogą do woli leżeć i się opalać na pokładzie, natomiast bardziej aktywni, tak jak my, mogą bez problemów dotrzeć do wielu niesamowitych miejsc, do których ciężko byłoby dotrzeć w inny sposób, a w międzyczasie skorzystać z morskich kąpieli, czy nurkowania. Z chęcią wybrałbym się na kolejny rejs!

Y: Mamy nadzieję, że uda nam się jeszcze to kiedyś powtórzyć! Dziękujemy Wam za ten wspólny czas!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *