Czy żeglowanie jest bezpieczne?

Żeglowanie. Z jednej strony postrzegane jako przyjemność, która dostarcza relaksu, pozytywnych wrażeń i poczucia wolności, a z drugiej – owiane jest sporą ilością nieprawdziwych przekonań, które mogą blokować niektórych przed jego zakosztowaniem. Warto być przezornym, jednak należy rozróżnić realne zagrożenia od legend otaczających jachting.

Czego najczęściej obawiają się początkujący żeglarze? Czy w ogóle te obawy mają sens? Jakie są ewentualne niebezpieczeństwa związane z pływaniem jachtem, a które z nich to zwykłe mity? Czy żeglowanie jest bezpieczne? Na ostatnie pytanie odpowiemy od razu: JEST! Żeglowanie jest bezpieczne. Znacznie bezpieczniejsze niż podróż samochodem.

17 na 100,000 osób ginie w wypadku samochodowym, z kolei tylko 5 – w wypadku na morzu

Co jeśli utonę?

Najczęstszym pojawiającym się w dyskusjach argumentem “przeciw” żeglarstwu jest utonięcie. Ci, którzy nigdy nie pływali (na jachcie) lub w swoich doświadczeniach żeglarskich ograniczali się tylko do małych zbiorników, często obawiają się wypadnięcia za burtę i utonięcia, bez możliwości dopłynięcia do brzegu wpław, jak w przypadku małego, lokalnego jeziorka. To oczywiście nie jest wykluczone, ale tak naprawdę zdarza się bardzo rzadko. Wystarczy odrobina rozwagi i stosowanie się do podstawowych zasad bezpieczeństwa, które przed rejsem lub na samym jego początku powinien przedstawić każdy skiper. Najważniejszą regułą panującą na jachcie jest “jedna ręka dla jachtu, druga dla siebie”, czyli poruszanie się po jachcie pewnie i sprawnie, ale zawsze z trzymaniem się przynajmniej jedną ręką stałych elementów jachtu. Uwierzcie, że w normalnych warunkach to w zupełności wystarczy. 

Wypadki śmiertelne zdarzają się ponad 3 razy częściej na drodze, niż na morzu.

Co jeśli przyjdzie sztorm?

Kolejną rzeczą, która martwi niektóre osoby, jest niebezpieczeństwo sztormu. Zła wiadomość jest taka, że taki żywioł może rzeczywiście być bardzo groźny. Dobra wiadomość jest taka, że zjawiska takie jak sztorm, z punktu widzenia żeglujących, nie są zaskakujące — prawdopodobieństwo wystąpienia sztormu można przewidzieć z dużym wyprzedzeniem. Skiperzy stale korzystają z prognoz i ostrzeżeń pogodowych, co pozwala im uniknąć zagrożenia. Doświadczony kapitan nie dopuści do wypłynięcia na morze w przypadku ryzyka sztormu. Nie polecamy więc nadmiernie stresować się tym faktem i zdać się na doświadczenie i rozsądek kapitana, który zamiast kolejnej trasy, na pewno zaproponuje załodze “lądowe” atrakcje.

Pływanie jachtem jest bezpieczniejsze, niż podróż samochodem, samolotem i pociągiem.

Co jeśli napadną nas piraci? 

Ten argument raczej rzadko pada w dyskusjach “za” i “przeciw”, niemniej istnieje, dlatego postanowiliśmy umieścić go na tej liście. Jak to więc jest z tymi piratami? Owszem – istnieją, jednak zagrożenie to występuje poza głównymi obszarami czarterowymi i obejmuje m.in. wybrzeża południowo-wschodniej Azji oraz obszar zachodniej Afryki. Najczęściej wybierany przez polskich żeglarzy kierunek to jednak Morze Śródziemne, gdzie ryzyko napadu przez piratów zasadniczo nie istnieje. No chyba, że mowa tutaj o abordażu sąsiadów w marinie, którzy wieczorową porą odwiedzą nasz jacht z jedną czy dwiema butelkami dobrego alkoholu. Ale kto by się temu opierał? 😉

Porwanie przez piratów na europejskich wodach jest tak prawdopodobne, jak nigeryjski książę, który chce przepisać na Ciebie swój majątek poprzez e-mail.

Trochę statystyk potwierdzających bezpieczeństwo jachtingu

By przekonać się, że jachting wcale nie jest niebezpieczny, wystarczy spojrzeć na statystyki prowadzone w Stanach Zjednoczonych. Niestety w Europie nie prowadzi się podobnej analizy, ale stawiamy, że dane byłyby jeszcze bardziej “na korzyść” żeglarstwa, tym bardziej biorąc pod uwagę tylko małe jachty czarterowe, a wyłączając wszelkiego rodzaju statki, promy i kutry.

  • 17 na 100,000 osób ginie w wypadku samochodowym, z kolei tylko 5 – w wypadku na morzu,
  • wypadki na lądzie zdarzają się 3 razy częściej niż na otwartym morzu,
  • większość wypadków wynika z rzadkich usterek technicznych lub pływania pod wpływem alkoholu. Wiele z nich dotyczy głównie motorówek, co wynika z nadmiernej prędkości i brawury czarterujących,
  • aż 15% wszystkich zgonów na morzu wynika z nadmiernego spożycia alkoholu,
  • inne główne przyczyny wypadków podczas żeglowania to: nieuwaga operatora, brak doświadczenia, nadmierna prędkość, niewłaściwa obserwacja i używanie narkotyków; dopiero na kolejnym miejscu znajdują się warunki atmosferyczne i środowiskowe,
  • prawdopodobieństwo śmierci w wyniku sztormu jest równe zarażeniu się malarią od komara – znikome!

Pamiętajcie o tym, że żeglowanie wiąże się głównie z dobrą zabawą i niezapomnianymi wrażeniami, a nie ciągłym unikaniem niebezpieczeństw – te, póki zachowujemy zdrowy rozsądek, zdarzają się niezwykle rzadko. Każdego dnia znajdujemy się w wielu sytuacjach obarczonych znacznie większym ryzykiem wypadku, niż w trakcie rejsu, więc zamartwianie się o swoje życie na jachcie jest zwykle irracjonalne i pozbawione sensu. W skrócie: nie zachęcamy Was do tego, a w zamian polecamy oddanie się czystemu relaksowi! Jachting to przygoda, w przygodzie chodzi przecież o chęć próbowania nowych rzeczy i bycie odważnym (w granicach rozsądku oczywiście!).

Mamy nadzieję, że nasz artykuł pomógł Wam ostatecznie pozbyć się wszelkich nieuzasadnionych lęków i podczas następnego rejsu towarzyszyć Wam będzie tylko komfort psychiczny i relaks.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *