Nie Przychodź Za Wcześnie – tekst piosenki

Nasz najnowszy projekt, czyli film/teledysk „Nie Przychodź Za Wcześnie” wzbudził Wasze duże zainteresowanie. I wiecie co? Strasznie nas to cieszy! Wiemy, że wiele osób chętnie komentowało tekst utworu i zastanawiało się nad jego znaczeniem, dlatego przygotowaliśmy go dla Was w formie do przeczytania!

Na sukces „Nie Przychodź Za Wcześnie” złożyła się cała masa elementów. Scenariusz, piękne zdjęcia, gra aktorska no i element, który wywołał najwięcej dyskusji! Nagrany specjalnie dla nas utwór ze słowami autorstwa Toczka, do którego muzykę napisał Ryszkovsky.

Zaskakujący kierunek muzyczny i mocny, nieoczywisty przekaz zaowocował wieloma ciekawymi dyskusjami i opiniami. Wychodząc naprzeciw chcącym dokładniej poznać sam utwór udostępniamy Wam jego tekst. To okazja, by doświadczyć go bardziej osobiście, literacko. Tekst jest osobiście dostarczony przez Toczka, więc nie ma mowy o żadnej pomyłce! Przechodząc do rzeczy — z radością prezentujemy Wam oficjalny tekst do piosenki “Nie Przychodź Za Wcześnie”!

Tylko nie przychodź za wcześnie
To wszystko szybko tak biegnie
Iść stąd – nie chce, zniknąć – w piekle
Miałem rozbłysnąć jak pierścień
Lecz jestem statystą na stercie

Upadłem nisko, choć nie chce
Niestety czysto mam w sejfie
Nie przychodź za wcześnie, daj mi chociaż spłacić długi
Z długami we wspomnieniach będę kurwa taki głupi

Nie powiedzą Ci, że ducha walki lubił
Lecz, że narcyzm zgubił, plus te flaszki i szlugi
Słyszę jak ktoś w dalekiej rodzinie mówi
„Uważaj na marzenia, bo skończysz jak wujek Marcin drugi”

Bardzo dużo zależy od szczęścia
Z pozycji zwycięzcy łatwo piszę się o zwycięstwach
Orzeł czy reszka? Stworzę czy przegram?
Dworzec czy perła? Milioner czy renta?

Posiadanie sensem życia
Przetrwanie ich zwycięstwem dzisiaj
Ustaw się w kolejce, zdychaj
I opowiedz ile doznałeś życia za życia

Za szybko nie przychodź po mnie
Chociaż wiem o tym, że przyjdziesz wtedy kiedy chcesz
Chciałbym się zestarzeć spokojnie
Ale dobrze wiem, że o tym wiesz
W mojej głowie tyle złych wspomnień
Prokurator w drodze, a na szybie krew
Lecz niczego nie chcę zapomnieć
Bo to stworzyło mnie kim jestem i zniknie gdy przyjdzie śmierć

Za dużo strachu w podróży, za dużo wiatru po burzy
Za mało słońca po deszczu, za dużo faktów co nuży
Za mało szczęścia o zmierzchu i łez po jej odejściu
Ale brzytwy się chwytasz, no bo nie walczy kto stchórzył

Opowiadali nam jak mamy żyć
Głośno szczekali, w zamian dostali smycz
Możemy się oddalić dziś wśród morskich fal i bryz
Płynąć po horyzont, nie widząc już ich

Wolności brakowało Ci lat
Szczęście w nieszczęściu się skitrało, czy jak?
Twój przyjaciel dziś dla Ciebie jak brat
Można płynąć w świat, jakby zostało 1000 lat jeszcze na to

To wzbudza uśmiech jak najlepsze lato
Oczy były pełne łez, dziś są piękniejsze za to
Życie czasem z nas zadrwi, ale
Jeszcze nie czas na zwijanie żagli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *