Lazurowe Wybrzeże poza wielkimi kurortami

Lazurowe Wybrzeże zwane też często Riwierą Francuską, rozciąga się od prowansyjskiego Cassis, aż po granicę z Włochami. Pewnie znacie ten rejon jako jeden z najczęściej odwiedzanych przez miliony bogatych turystów z całego świata. Grand Prix de Monaco i Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes – o tych wielkich wydarzeniach słyszał chyba każdy. Co oprócz luksusowych kurortów i ogromnych, wypasionych jachtów ma do zaoferowania Lazurowe Wybrzeże?

Riwiera Francuska to nie tylko Monaco, Saint Tropez, Cannes i Nicea. Oprócz tego znajdziemy tutaj małe, ciche miasteczka pełne tajemniczych, wąskich uliczek i wartych zobaczenia zabytków i muzeów. Proponujemy Wam zboczyć z utartych ścieżek i odkryć Lazurowe Wybrzeże z nieco innej strony.

Miasteczko Antibes – to tutaj Napoleon zapoczątkował swoje „sto dni” zakończone klęską pod Waterloo. W latach czterdziestych swoje słynne obrazy malował tutaj Pablo Picasso. Jego dzieła można podziwiać w Muzeum Picassa w gmachu Zamku Grimaldich, który sam z siebie wart jest zobaczenia. Podczas wizyty w Antibes nie można ominąć wdrapania się na szesnastowieczny Fort Carré.

Miasteczko Saint-Paul-de-Vence – jeśli lubisz podziwiać średniowieczną architekturę i odkrywać miasto „od wewnątrz”, to nie zawiedziesz się tym miejscem. Wąskie uliczki na górzystym terenie, po których poruszać można się tylko pieszo, budynki pokryte roślinami, urokliwe place i ogrody budują tajemniczy klimat miejsca, w którym czas jakby się zatrzymał. Warto odwiedzić muzeum sztuki współczesnej Fundacji Maeght i trzynastowieczną Kolegiatę Nawrócenia św. Pawła.

Miasteczko Vence – często określane mianem „Miasta Gombrowicza”, bo właśnie tutaj pięć ostatnich lat swojego życia spędził artysta. Tutaj też znajdziecie jego grób. Miasto odwiedzało wielu słynnych artystów, między innymi Ida Rubinstein, Raoul Dufy, Marc Chagall, D.H. Lawrence, Henri Matisse. Vence, podobnie jak Saint-Paul-de-Vence, zbudowane jest na wzgórzu. To, co najbardziej wartościowe w tym mieście to Stare Miasto, szczelnie otoczone kamienicami, do którego dostać się można tylko przez 5 różnych bram. My szczególnie polecamy Bramę Peyra (Porte du Peyra).

Czasem warto iść na przekór przewodnikom i porzucić wyznaczone przez turytów trasy. Odkrywając miasta po swojemu zobaczymy to, co dla innych trudne jest do uchwycenia. Nasza ekipa zawsze zwiedza nowe miejsca poza utartymi schematami, wybierając alternatywne formy poznawania. POLECAMY! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *