Kotwiczenie – część II

Omówiliśmy już ogólnie w dużym uproszczeniu jak bezpiecznie stanąć na kotwicy – jakie wybrać miejsce, jak podejść do manewru oraz jak kontrolować pozycję jachtu. Pierwszą część artykułu znajdziesz tutaj. Teraz trochę uwag dodatkowych.

Po co ten łańcuch?

Wbrew powszechnej opinii to nie sama kotwica utrzymuje jacht w miejscu. Dużą rolę odgrywa tutaj ciężki, stalowy łańcuch, który leży na dnie. Sama kotwica zabezpiecza ten łańcuch przed przemieszczaniem się. Łańcuch nie przetrze się, ani nie zerwie, a stawanie „na dziko” w opinii wielu osób uchodzi za bezpieczniejsze od postoju na boi. Kiedy w skrajnie niekorzystnych warunkach „puści” kotwica, a jacht zacznie ją wlec mamy czas na reakcję, kiedy zerwiemy się z boi nie ma już tego komfortu.

Czego należy unikać?

  • Nie rzucaj kotwicy na zbyt dużych głębokościach. Po pierwsze możesz nie mieć wystarczająco długiego łańcucha, po drugie w przypadku zahaczenia kotwicy na przykładowej głębokości 30 m uwolnienie jej może być bardzo trudne. Może zajść potrzeba skorzystania z usługi nurka, co nie zawsze jest możliwe, ale zawsze kosztowne 🙂 Po trzecie podnoszenie łańcucha z takiej głębokości obciąża też bardzo windę kotwiczną, ponieważ ciężar zestawu łańcuch+kotwica, który wisi na windzie jest wtedy bardzo duży.
  • Gdy podczas wyciągania kotwicy czujesz, że się o coś zahaczyła nie wyciągaj jej na siłę. Możesz spalić windę kotwiczną, a to może być bardzo kosztowne i generować dodatkowe, niepotrzebne problemy. Raczej próbuj innych metod, ciągnij w inną stronę, poproś o pomoc sąsiedni jacht, użyj zestawu do uwalniania kotwicy (o ile masz taki na jachcie) itp.
  • Nie rzucaj kotwicy w miejscach, gdzie jest skaliste dno lub w miejscu, gdzie powinny być lub były bojki, na dnie znajdują się tam betonowe bloki, o które kotwica lubi się zahaczyć (często w takich miejscach jest zakaz kotwiczenia).
  • Nie rzucaj kotwicy tam gdzie przebiegają podwodne kable. Są oznaczone na mapach.
  • Unikaj miejsc gdzie dno bardzo gwałtownie opada, kotwica leżąca na takim stromym podwodnym zboczu może nie zadziałać jak należy.
  • Jeżeli nie potrafisz uwolnić kotwicy i zdecydujesz się ją porzucić (ostateczne rozwiązanie, kiedy inne zawiodą), to oznacz miejsce zatopienia kotwicy za pomocą przywiązanego do łańcucha kotwicznego odbijacza na długiej lince i zanotuj pozycję GPS. Być może uda się ją jeszcze uratować.

Na temat kotwiczenia każdy żeglarz ma własne zdanie i doświadczenia, można by o tym napisać bardzo grubą książkę. Poruszyliśmy tutaj tylko kilka typowych problemów. Pamiętaj, że jest to jedna z podstawowych żeglarskich umiejętności i nie należy się jej obawiać.

Życzymy spokojnych i pełnych uroku chwil w najdzikszych zakątkach do jakich uda się Wam dopłynąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *