Kotwiczenie – część I

Dla jednych skiperów niepokojąca ostateczność, dla innych podstawowa metoda podczas postojów. Czy jest się czego bać? Jeśli podchodzimy do tego rozsądnie i z głową to nie ma podstaw do obaw.

Wybór miejsca

Sprawdź prognozę pogody i przewidywane kierunki i siłę wiatru, wyszukaj miejsce w którym będziesz osłonięty. Jeśli spodziewasz się bezwietrznej pogody nie musisz się tym przejmować. Gdy jednak jest mowa o silniejszych wiatrach wybierz zawietrzną stronę wyspy, która jest na tyle wysoka, by Cię przed tym wiatrem ochronić, a jednocześnie pozostawisz dużo miejsca po zawietrznej. Jeżeli przewidywana jest zmiana kierunku wiatru weź to również pod uwagę.

Korzystając z kotwicowisk oznaczonych na mapach lub w locji masz ułatwione zadanie, wiesz czego się spodziewać, możesz jednak próbować odkryć własne miejsca. Zależnie od wielkości jachtu najlepiej stać na głębokości 5-10 m. Na jachtach z mniejszym zanurzeniem może być płycej, ważne żeby dookoła była wystarczająca głębokość. Wpływając w nieznane miejsce warto postawić jedną osobę na dziobie by obserwowała dno przy podchodzeniu. Jak coś będzie w wodzie da Ci znać i możesz szybko zareagować.

Weź pod uwagę, że na skalistym dnie kotwica może zakleszczyć się pod skałą i będziesz miał problem z jej uwolnieniem. Unikaj miejsc oznaczonych zakazem kotwiczenia oraz tras przebiegu podwodnych kabli (oznaczone są na mapach). Gdy korzystamy z kotwicowisk oznaczonych na mapie możemy mieć pewność, że raczej nic przykrego nas tam nie spotka.

Długość łańcucha

Nowocześniejsze jachty wyposażone są w licznik wypuszczanego łańcucha, jednak praktyka pokazuje, że mogą być one rozregulowane i pokazują nieprawdziwe wartości. Najprostszym i najbardziej niezawodnym sposobem są znaczniki. Najczęściej spotykane to kolorowe klipsy wetknięte w ogniwa lub po prostu znaki zrobione farbą, przeważnie co 10 metrów. Odbierając  jacht spytaj obsługę jak długi masz łańcuch i co ile te znaczniki występują. Gdy na pokrywie przy windzie kotwicznej jest legenda (jaki kolor, ile metrów) spytaj, czy jest to zgodne ze stanem rzeczywistym.

Rzucasz kotwicę

Jesteś w miejscu, które sobie obrałeś. Echosonda pokazuje Ci głębokość przykładowo 8 m. Wypuszczasz kotwicę. Ale jak dużo tej kotwicy? Są różne szkoły. Jedni mówią że 3 długości głębokości, inni że 5. Jeżeli warunki są dobre, stajesz tylko na kąpiel, a na kotwicowisku jest ciasno wypuść 3x głębokość, jeżeli warunki są trudniejsze, ma wiać silny wiatr, masz miejsce – wypuść więcej.

Zatrzymaj jacht dziobem pod wiatr, najpierw wypuść te 8 m i „troszkę” tak, aby kotwica położyła się na dnie, potem zacznij powoli cofać jachtem wypuszczając jednocześnie łańcuch. Kiedy wypuścisz zaplanowaną długość pociągnij jeszcze jachtem do tyłu, aby mieć pewność, że kotwica zagłębiła się w dno. Kiedy poczujesz, ze kotwica trzyma, jacht się nie cofa to już prawie jesteś w domu.

Teraz spokojnie obserwuj jak zachowuje się jacht. Przede wszystkim czy go nie znosi. Jak to sprawdzić? Przez obserwację. Sprawdź czy nie oddalasz lub nie zbliżasz się do lądu. Jeśli to możliwe obierz dwa nabieżniki. Przykładowo kamień przy brzegu i drzewo w głębi. Jacht nie stoi w miejscu, będzie się przemieszczał, ale zawsze w jakiś granicach. Przesuwa się, do pewnego momentu i zaczyna wracać – jak nie wraca to włóczysz kotwicę i musisz manewr powtórzyć.

Jeśli w między czasie nic się nie wydarzyło powtarzaj tą czynność co jakiś czas. Gdy zostajecie na noc na kotwicy wyznacz wachty, które będą się zmieniały co określony czas (niech zwracają uwagę na nasilanie się oraz zmianę kierunku wiatru). Nie zapomnij włączyć alarmu kotwicznego, który da Ci znać, jeśli jacht opuści wyznaczony przez Ciebie obszar.

Im silniejszy wiatr i większa fala, tym baczniej obserwuj sytuację.

To nie jeszcze nie wszystkie aspekty kotwiczenia. Więcej o stawaniu w drugiej części naszego poradnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *