Jachty można podzielić na wiele rodzajów, ze względu na bardzo różne kryteria. Wśród nich należy wymienić typ napędu, wody po których pływają, przeznaczenie, czy materiał, z którego zostały wykonane. Jednym z najbardziej podstawowych podziałów, które musi poznać każdy adept sztuki żeglarstwa jest rozróżnienie jachtów kilowych (balastowych), balastowo-mieczowych i mieczowych. Załoga YACHTIC.EU przygotwała dla Was wprowadzenie do tego zagadnienia.

Czytaj więcej

Tego dnia pogoda była łaskawa dla nas – żeglarzy. W drodze z Kaprije na Vis mieliśmy boczny wiatr o sile 20 Węzłów (w porywach do 30) – czysta frajda. Jedynie biedna Kaśka nie podzielała naszego entuzjazmu. Mamrotała coś pod nosem wpatrując się w teakową podłogę kokpitu.  Kiedy będziemy w porcie? – pyta. Nie ma co męczyć dziewczyny, zmieniamy plany – Primošten nie zawodzi!

Czytaj więcej

Każdy świadomy żeglarz, czy podróżnik wie, że najważniejsze jest bezpieczeństwo. Lista zagrożeń, które mogą nas spotkać podczas wyprawy jest długa, chociaż wiele z nich wydaje się naprawdę odległa. Jak wygląda sytuacja z piractwem? To w końcu ono jest powodem, dla którego akwen Morza Czerwonego jest prawie niedostępny dla osób pływających na jachtach. Czy problem ten rozciąga się również na inne akweny, i czy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla nas samych?

Czytaj więcej

„Lody, looody dla ochłodyyy!” „Goootowana kukurydzaaa!!!” Krzyczące mewy, szum morza, śmiech dzieci. Parawan obok parawanu. Odważnie zanurzam stopy w zimnym Bałtyku i…tracę oddech. O nie! Jednak nie… Dzisiaj nie… Jutro! Jutro na pewno się odważę. Póki co wracam do mojego osłoniętego od wiatru grajdołka. Przecież nie trzeba całymi dniami moczyć się w wodzie… Ile można…Też mi frajda…

Czytaj więcej

Jacht w Szybeniku odebraliśmy późnym popołudniem, więc robimy krótki 2-godzinny przelot na wyspę Kaprije by zdążyć przed zmrokiem. Wpływamy do głębokiej zatoki, na lewo od jachtu widać zabudowania małej osady. Kamienne domy, czerwone dachy i deptak, a na prawo od nas dzika natura. W głębi jeden pirs i mnóstwo bojek, tych z wysokim uchem, które bez większego wysiłku da się złapać z burty.
Czytaj więcej

Jestem dziewczyną z miasta. Nie z Warszawy, ale też nie z Pcimia Dolnego.

Lubię przyrodę, ale survival jest mi obcy. Nie dla mnie rozpalanie ogniska krzesiwem by wysuszyć mokre śpiwory w namiocie.

Lubię góry – i nie, nie mam na myśli spaceru po Krupówkach. Naprawdę lubię pójść na spacer Doliną Chochołowską czy wejść na Wysoką w Pieninach. Ale na trzytygodniowy trekking po Uralu nikt mnie nie namówi. Czytaj więcej